Jakie sekrety skrywa Foxworth Hall – o powieści „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” Virginii C. Andrews

0
147

Każda rodzina ma swoją historię, w której nie brakuje tajemnic – i to niejednokrotnie takich, które nie są powodem do dumy. Nierzadko też wydarzenia z przeszłości rzucają mroczny cień na teraźniejszość, stawiając przed kolejnymi pokoleniami coraz to nowe wyzwania. Takie opowieści z jednej strony przerażają, ale z drugiej wzbudzają ciekawość.

Dlaczego sięgnęłam po książkę Virginii C. Andrews „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall”?

Czytać rodzinne sagi uwielbiałam odkąd pamiętam, dlatego też twórczość Virginii C. Andrews jest mi doskonale znana. Swoją przygodę z nią rozpoczęłam od powieści „Kwiaty na poddaszu” otwierającej cykl poświęcony familii Dollangangerów. Sięgnięcie po trylogię „Pamiętnik Christophera” było zatem nieuniknione – jest to bowiem kontynuacja wspomnianej powyżej serii. Pierwsza część nosi tytuł „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” – i to właśnie o niej chciałabym Wam kilka słów napisać.

Kim była autorka książki Virginia C. Andrews?

Virginia C. Andrews (1923-1986) była amerykańską pisarką słynącą głównie z bestsellerowych sag rodzinnych. Stworzyła ich przeszło 20 – łączny nakład jaki osiągnęły, przekroczył 100 mln egzemplarzy. Zdecydowanie największą popularnością cieszyła się wysoko ceniona do dziś przez czytelników seria o rodzinie Dollangangerów. Powieści Virginii C. Andrews doczekały się przekładu na kilkadziesiąt języków. Po śmierci autorki jej spadkobiercy nawiązali współpracę z pisarzem Andrew Neidermanem, którego zadaniem było dokończenie nie domkniętych sag.

O fabule książki „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” słów kilka

Zanim sięgniecie po „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” radziłabym dowiedzieć się czegoś więcej o rodzinie Dollangangerów – nie jest to co prawda konieczne, bo bez problemu można się zorientować, o co w tym wszystkim chodzi, niemniej jednak dzięki temu spojrzycie na fabułę z nieco innej perspektywy. Decyzja należy do Was.

Tytułowa Foxworth Hall to ogromna posiadłość owiana legendą – i to nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przed laty rozegrał się tu dramat z udziałem czwórki dzieci – uwięzionego na poddaszu rodzeństwa. Obecnie jest to opuszczone i zaniedbane miejsce – ale znajduje się inwestor, który na tymże pogorzelisku pragnie zbudować coś nowego. I tak oto pojawia się tutaj 17-letnia Kristin Masterwood – z Dollangangerami łączą ją dalekie więzy krwi. Jej ojciec otrzymuje pracę związaną z tajemniczą rezydencją i zabiera ze sobą córkę. W ruinach znajdują metalową skrzynkę skrywającą pamiętnik Christophera Dollangangera – jednego z czworga dzieci uwięzionych kiedyś w Foxworth Hall. Kristin już od dawna chciała się dowiedzieć, co wtedy naprawdę się wydarzyło – jej ojciec nigdy nie był skory do rozmów na ten temat, zaś krążące plotki nie znajdywały potwierdzenia. Zapiski pochłaniają dziewczynę bez reszty. Nie mówi o nich nikomu – aż do momentu, gdy jej przyjaciel Kane przypadkiem znajduje pamiętnik. Odtąd czytają go razem. Lektura wciąga ich do tego stopnia, że Kane czuje się jak Christopher, zaś Kristin jak jego siostra Cathy. Co z tego wszystkiego wyniknie? Oczywiście Wam nie powiem, więc jeżeli jesteście zainteresowani, koniecznie przeczytajcie książkę. Jeśli natomiast ktoś zna wcześniejsze dzieje rodziny Dollangangerów, to „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” jest dla niego pozycją obowiązkową.

Moja opinia na temat książki „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” Virginii C. Andrews

W powieści świetnie połączono wątki z przeszłości i teraźniejszości. Jak się okazuje, pamiętnik Christophera to coś więcej niż tylko zapiski będące świadectwem minionych wydarzeń. Kristin dostrzega mnóstwo podobieństw pomiędzy sobą a ich autorem. Książka aż kipi od emocji, dzięki czemu dostarcza wielu niezapomnianych wrażeń. Wbrew pozorom nie jest to wcale prosta opowieść – ogromną jej zaletą jest wielowarstwowość. Akcja rozkręca się co prawda powoli, ale w pewnym momencie nabiera niezłego tempa, w efekcie czego ciężko jest się od książki oderwać.

Mnóstwo sympatii wzbudziła we mnie główna bohaterka. Początkowo wydała mi typową nastolatką zainteresowaną głównie chłopakami, modą itp. Okazała się zaś bardzo dojrzałą dziewczyną, która ze względu na przedwczesną śmierć matki musiała szybko dorosnąć. Jest szalenie wrażliwą osobą, a pamiętnik staje się dla niej doskonałym pretekstem do refleksji i rozmyślań nad własnym życiem. Porównując się do Christophera, na punkcie którego dostaje lekkiej obsesji, ma szansę dostrzec to, jak wiele posiada – pomimo tego, że straciła matkę.

Zakończenie książki, którego rzecz jasna Wam nie zdradzę, zachęca do przeczytania kolejnych części trylogii. No jak można urwać powieść w takim momencie? Cóż, sprytny i dobry to zabieg, ponieważ rozbudza czytelniczą ciekawość i wyobraźnię, co bezwzględnie liczy się na plus.

Czy warto kupić książkę „Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall”?

„Pamiętnik Christophera: Tajemnica Foxworth Hall” to znakomita powieść, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Jest to książka o bliskich i znanych nam doskonale uczuciach – o miłości, zawiści, zazdrości i chęci zemsty. O konieczności radzenia sobie w sytuacjach, które zdają się nie mieć wyjścia. Nie ma po prostu takiej opcji, by nie zakochać się w tej historii. Myślę, że każdy z Was odnajdzie w niej cząstkę siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here